PŚ w Planicy: Kobayashi wygrał, Żyła w dziesiątce, wpadki Stocha i Kubackiego



Ryoyu Kobayashi wygrał czwartkowy konkurs indywidualny w Planicy. Drugi był Markus Eisenbichler, a trzeci Karl Geiger. Najlepiej z Polaków spisał się Piotr Żyła, który ostatecznie zajął 10. miejsce. Kamil Stoch i Dawid Kubacki zaliczyli ogromne wtopy, obaj nie awansowali do drugiej serii. Taki sam los spotkał Halvora Egnera Graneruda. Konkurs odbywał się w cieniu fatalnego upadku Daniela Andre Tandego.

Kilkudniowe latanie w Planicy czas zacząć! Skoczków czeka prawdziwy maraton, bo od czwartku do niedzieli odbędą się trzy konkursy indywidualne i jeden drużynowy. Zawodnicy mieli za sobą już kilka sesji treningowych i kwalifikacje.

Czwartkowe zmagania rozpoczęły się jednak od dramatycznego upadku Daniela Andre Tandego w serii próbnej. Norweg runął na zeskok zaraz po wyjściu z progu. Skocznię opuścił na noszach, będąc nieprzytomnym. Został przetransportowany helikopterem do szpitala. W trakcie konkursu dotarły informacje o tym, że Tande jest w stanie stabilnym. Ponadto Maciej Kurzajewski podał na antenie TVP Sport, że Norweg oddycha samodzielnie. Kolejne wiadomości mają być przekazywane przez FIS.

Najlepszy z Polaków w serii próbnej był Stękała, dalej uplasowali się Żyła, Kubacki, Stoch i Wolny. Liczyliśmy na to, że w konkursie będzie znacznie lepiej.

Od początku zmagań skoczkowie osiągali dobre odległości. Daleką próbą popisał się Domen Prevc, który pofrunął 231 m i długo był liderem. Pół metra bliżej wylądował będący w wysokiej formie Michael Hayboeck. Pierwszy z Polaków skakał Jakub Wolny, osiągnął 215 m i był spokojny o awans do drugiej serii. Andrzej Stękała wylądował na 216,5 m i też pewnie awansował dalej.

Największą sensacją były słabe próby Dawida Kubackiego i Kamila Stocha - obaj osiągnęli zaledwie 200,5 m i nie awansowali do drugiej serii! Taki sam los spotkał Halvora Egnera Graneruda (199,5 m). Po pierwszych skokach najwyżej z Polaków był 15. Piotr Żyła, który wylądował na 214,5 m. Prowadził Ryoyu Kobayashi (235,5 m), drugi był Domen Prevc, a trzeci Bor Pavlovcić (231,5 m)

W drugiej serii mieliśmy zaledwie trzech reprezentantów. Stękała znacznie się poprawił i osiągnął 225,5 m. Kapitalnie skoczył także Wolny - pofrunął aż 231 m, otrzymał bardzo wysokie noty i był szczęśliwy po swojej próbie. Jako ostatni z Polaków wystąpił Żyła i on również świetnie sobie poradził. Mistrz świata z Oberstdorfu wylądował na 230,5 m. Wszyscy Polacy uzyskali lepsze odległości w drugich skokach, co jest dobrym prognostykiem na kolejne dni.

Czołówka stoczyła świetną walkę o zwycięstwo. Prawdziwą petardę odpalił czwarty po pierwszej serii Markus Eisenbichler, który z obniżonej belki poszybował aż 238,5 m. Zupełnie nie potrafili odpowiedzieć mu Bor Pavlovcić i Domen Prevc. W czwartek wygrał fenomenalny Ryoyu Kobayashi. Japończyk w drugiej serii pofrunął na 244,5 m i zapewnił sobie zwycięstwo. Tuż za nim uplasował się właśnie Eisenbichler oraz Karl Geiger.

Piotr Żyła był najlepszy z Polaków, zajął 10. miejsce. Jakub Wolny był 14., a Andrzej Stękała 18.

Wyniki czwartkowego konkursu:

1. Ryoyu Kobayashi (Japonia) - 235,5 m - 244,5 m / 452,5 pkt

2. Markus Eisenbichler (Niemcy) - 232,5 m - 238,5 m / 445,1 pkt

3. Karl Geiger (Niemcy) - 224,5 m - 238 m / 431,3 pkt

...

10. Piotr Żyła - 214,5 - 230,5 m / 413,2 pkt

14. Jakub Wolny - 215 m - 231 m / 406,8 pkt

18. Andrzej Stękała - 216,5 m - 225,5 m / 400 pkt

31. Dawid Kubacki - 200,5 m / 175 pkt

32. Kamil Stoch - 200,5 m / 173,7 pkt