Puchar Świata w Zakopanem: Kobayashi zwycięzcą. Historyczne podium Stękały



Ryoyu Kobayashi wygrał sobotni konkurs Pucharu Świata w Zakopanem. W finałowej serii Japończyk poszybował na 134,5 m, drugi był Andrzej Stękała (133,5 m), dla którego było to pierwsze podium w karierze. Polak przegrał z Kobayashim zaledwie o 0,3 pkt. Trzeci był Marius Lindvik (141,5 m). W dziesiątce był jeszcze Piotr Żyła, który zajął ósme miejsce.

Po raz pierwszy w historii Zakopane gości dwa konkursy Pucharu Świata w skokach narciarskich w jednym sezonie. Polacy zastąpili chińskie Zhagjiakou. Tam miała się odbyć próba przedolimpijska. Patrząc na to, co działo się w piątek na treningach w i kwalifikacjach, to do walki o podium typowano Andrzeja Stękałę, który jeszcze nigdy w karierze nie stał na podium indywidualnie. Wejścia na "pudło" posmakował jednak w konkursach drużynowych w PŚ, a także w mistrzostwach świata w lotach.

Podczas serii próbnej Stękała udowodnił świetną dyspozycję i po skoku na odległość 133,5 m zajął piątą lokatę - najlepszą z Biało-Czerwonych. Poza zasięgiem był Stefan Kraft. Austriak poszybował aż 144,5 m i zdystansował drugiego Bora Pavlovicia (137 m) i Halvora Egnera Graneruda (128 m). Pozostali skoczkowie Michała Doleżala zdecydowanie nie zachwycili.

Po pierwszej serii najlepszy z Polaków Andrzej Stękała zajmował trzecią lokatę. Liderem był Norweg Halvor Egner Granerud, a na drugiej pozycji uplasował się Słoweniec Bor Pavlović.

Stękała skoczył 137 m i do lidera stracił tylko 4,0 pkt Pavlovcic także uzyskał 137 m i miał zaledwie 0,5 pkt mniej od Graneruda, który osiągnął 139 m. Słabsze odległości osiągneli pozostali Polacy. Piotr Żyła był 14., a Dawid Kubacki 15.; obaj skoczyli 132 m. Natomiast Kamil Stoch osiągnął 127,5 m i był dopiero 26. Pozostali podopieczni trenera Michala Dolezala nie awansowali do serii finałowej. Paweł Wąsek uplasował się na 32. miejscu - 125,5 m, Jakub Wolny na 36. - 121,5 m, ex aequo na 38. Klemens Murańka - 124 m i Maciej Kot - 123,5 m, na 40. Tomasz Pilch - 124 m, na 41. Stefan Hula - 123,5 m, a na 45. Aleksander Zniszczoł - 121,5 m.

Jako pierwszy w drugiej serii na belce z Biało-Czerwonych pojawił się Kamil Stoch. Skoczek z Zębu uzyskał 132 m, to jednak nie dało pierwszej lokaty. Na czele był Johann Andre Forang (135 m). Drugi z Polaków Dawid Kubacki poszybował 131 m i objął prowadzenie. Długo jednak się z tego nie cieszył, bo już po chwili "przeskoczył" go Piotr Żyła (134,5 m). Zmienne warunki konkursu w Zakopanem dopadły m.in. Stefana Krafta. Austriak po imponującym skoku w serii próbnej (144,5 m) w drugiej serii poszybował zaledwie 128,5 m. Andrzej Stękała wytrzymał presję i osiągnął 133,5 m i był drugi. Po chwili Bor Pavlovcić skoczył trzy i pół metra bliżej i stało się jasne, że Polak po raz pierwszy będzie na podium Pucharu Świata. Jako ostatni Halvor Egner Granerud skoczył 129 m i był siódmy. Konkurs wygrał Ryoyu Kobayashi - 134,5 m.

Ósmy był Piotr Żyła, 11. Dawid Kubacki, a dopiero 20. Kamil Stoch.

Pozostali biało-czerwoni odpadli po pierwszej serii. Paweł Wąsek uplasował się na 32. miejscu, Jakub Wolny na 36., ex aequo na 38. Klemens Murańka i Maciej Kot, 40. był Tomasz Pilch, 41. Stefan Hula, a 45. Aleksander Zniszczoł.